Jak odpoczywać na freelansie

Breadcrumb Abstract Shape
Breadcrumb Abstract Shape
Breadcrumb Abstract Shape
Breadcrumb Abstract Shape
Breadcrumb Abstract Shape
Breadcrumb Abstract Shape
Piaszczysta plaża, brzeg morza, kobieta huśta się na huśtawce zawieszonej na palmie. Ilustracja do tekstu Jak odpoczywać na freelansie
  • Ola
  • 28 lip, 2025
  • Komentarzy
  • 8 Mins Czytania

Jak odpoczywać na freelansie

W rozmowach z freelancerami, gdy mowa o powodach, dla których pracują tak, a nie inaczej, często powtarza się jedno: wolność. Czyli możliwość decydowania o tym co, z kim i kiedy. Dziś pozastanawiam się właśnie nad tym „kiedy”, bo w praktyce okazuje się, że właściwie bez przerwy. W pracy bez ram etatu wielu z nas (bo mnie to też dotyczy) trudno się zatrzymać. Laptop, smartfon, a w ekstrabonusie ciągły niedoczas. Jak odpoczywać na freelansie? Teoria nie jest wcale taka trudna. Praktyka to tak naprawdę… sporo pracy. Głównie nad sobą.

Z tego wpisu dowiesz się między innymi:

Masz taką równowagę, jaką sobie wypracujesz

Hasło work-life balance zalało internet i prawdopodobnie stało się źródłem frustracji wielu osób. Początkowo deklarowaną chęć wolności, decydowania o sobie, współpracach, wygospodarowywaniu czasu dla siebie i bliskich szybko rozmienia się na drobne. Okazuje się, że bez jasnych zasad trudno jest funkcjonować. Rutyna, na którą narzekamy, to dla większości osób całkiem skuteczny sposób na zachowanie porządku i ogarnianie życia w wystarczającym stopniu. Brzmi smutno, wiem. 

Alternatywa? Samodzielne ustalenie zasad i egzekwowanie od siebie trzymania się ich. I nie, nie chodzi mi o planowanie każdych 15 minut w Excelu. Choć znałam jedną osobę – i u niej się to nawet sprawdzało. Mówię raczej o próbie przewidywania większości rzeczy, o których wiemy, że się wydarzą. Ustawieniu priorytetów. I zachowaniu elastyczności, która będzie faktycznie tą wolnością, do której dążyliśmy. 

Tyle ogólników. Pora na konkrety.

Jak odpoczywać skutecznie – zacznij od mindsetu

Przede wszystkim, zapomnijmy o tym, że jeden dwutygodniowy urlop w ciągu roku wystarczy, by skutecznie odpoczywać. Jedne, krótkie (w skali całego roku) wakacje, choćby totalnie offline, w najpiękniejszym miejscu – po prostu nie wystarczą. 

Jasne, zaplanowanie długiego urlopu jest ważne. Ale o wiele bardziej istotniejsze jest, by regenerować się regularnie. Najlepiej na co dzień. Sama przekonałam się już wielokrotnie, że zadbanie o rzeczy, które zależą tylko i wyłącznie ode mnie, kosztują nic albo bardzo mało, sprawia, że jestem w pracy o wiele bardziej produktywna. Podstawą jest zawsze mindset, pamiętanie, że jeśli ja o to nie zadbam, to przecież nikt inny tego za mnie nie zrobi. I choć poniższa lista nie brzmi wyczynowo, to uwierzcie mi, trzymanie się tego przez tydzień powinno być dyscypliną olimpijską. 

O wiele lepiej, łatwiej i szybciej pracuje mi się, gdy:

  • jestem wyspana (co oznacza, że spałam długo i dobrze przez kilka ostatnich nocy, a nie tylko ostatniej),
  • zjem śniadanie i wypiję kawę zanim usiądę do pracy,
  • mam względny porządek na biurku,
  • wiem mniej więcej, czym zajmę się konkretnego dnia.

Jak odpoczywać na co dzień

To może zabrzmieć dziwnie, ale uważam, że aby skutecznie odpoczywać na co dzień, trzeba przede wszystkim dobrze zaplanować pracę. Tak, by nie rozlewała się na cały dzień. Tu jeszcze ważna uwaga: nie ma jedynej słusznej godziny startu pracy czy jej końca. Jesteśmy różni i między innymi po to wybieramy freelance, żeby decydować o takich sprawach. To nie biuro, w którym musisz odbić kartę dokładnie o 8:00. Jeśli rano wolisz pospać dłużej albo pójść na trening, zrobić pranie albo pogadać z mamą przez telefon – to Twój wybór. 

Wszystko zaplanuj. Odpoczynek również

Praca od 12:00, a dla niektórych nawet od 20:00 też może być ok. O wiele ważniejsze jest, by nie rozlewała się na cały dzień (czyli nie trwała 10-12 czy nawet 18 godzin). Dlatego o wiele lepiej wyznaczyć godzinę, o której zaczynasz, i moment, gdy kończysz zajmować się pracą. Jak to osiągnąć w praktyce?

Ogłoś godziny pracy 

Powiedz współpracownikom, klientom – i sobie – o której zaczynasz i kończysz pracę. Jeśli wiesz, że rano potrzebujesz więcej czasu na rozruch, uwzględnij to. Prawdopodobnie nikt się nawet nie skrzywi, gdy powiesz, że jesteś dostępn_ online od 10:00 do 15:00. Większość wymagań i ograniczeń jest w naszych własnych głowach. 

W miarę możliwości oddziel przestrzeń pracy i nie-pracy

Trudno się powstrzymać przed zerkaniem do skrzynki mailowej, gdy ona jest non stop otwarta. Dlatego postaraj się po godzinach pracy zamykać pocztę i komunikatory, z których korzystasz w pracy. No i tak, najpierw trzeba je oddzielić, żeby te pracowe móc później zamykać lub wyciszać. Czy ludzie będą w tym czasie pisać? Oczywiście! Ostatecznie przed chwilą ustaliliśmy, że każdy ma prawo pracować w takich godzinach, w jakich sam_ wybiera. Co nie oznacza, że musisz odpowiadać natychmiast.

Rób listy i priorytetyzuj zadania

Kalendarz elektroniczny lub papierowy, to-do lista, podręczny notatnik na to, co przyjdzie Ci do głowy, gdy akurat pracujesz nad czymś innym. Ty decydujesz, co jest tego dnia najważniejsze. Nie wyrzucaj codziennie swojego początkowego planu do kosza tylko dlatego, że ktoś właśnie napisał z pytaniem, kiedy możesz się czymś zająć. Zastanów się, uwzględnij to zadanie w kalendarzu i odpisz, że jutro czy w przyszłym tygodniu. A najlepiej: skończ to, co właśnie robisz i dopiero w slocie, w którym czytasz maile i planujesz kolejne dni, zajmij się tym, co pojawiło się w tej wiadomości.

Focusuj i pracuj w blokach tematycznych

Czyli wyznaczaj w ciągu dnia sety, w których zajmujesz się konkretnymi sprawami. Dla mnie idealny set to dwie godziny. Po krótkim odpoczynku najczęściej przez kolejne dwie godziny znowu jestem w stanie pracować w skupieniu. Staram się nie upychać wielu tematów w takim focusie. Choć czasami zamykam w takich dwóch godzinach wszystko to, co odkładałam przez kilka ostatnich dni, na przykład sprawy administracyjne: faktury, rachunki, porządki w kalendarzu.

Halo, tu dział kadr

Nikt nie zawalczy o Twój odpoczynek, dlatego odpoczynek na freelansie mocno wiąże się ze świadomością tego, jak faktycznie wygląda nasz dzień, tydzień i rok. To pierwszy krok do tego, żeby planować rozsądnie i umieć powiedzieć stop, gdy zmęczenie zaczyna być dominującym odczuciem. Z tego powodu mam jeszcze dwie praktyczne rady.

  • Mierz czas pracy. To osobny, obszerny temat – napisałam o tym cały artykuł. Gdy zaczniesz mierzyć czas pracy, wiele rzeczy może Cię zaskoczyć. Naprawdę polecam robić to chociaż przez miesiąc!
  • Stawiaj granice i wymagaj od siebie. Dostawca internetu nie odetnie Ci dostępu po 16:00, więc musisz samodzielnie wylogować się z roboty. Fizycznie to jest łatwiejsze, mentalnie bywa trudno. Nawet jeśli po pracy zajmujesz się dziećmi, wychodzisz na spacer z psem, ogarniasz mieszkanie, myślenie o pracy bywa uporczywe. Ale o tym jest cały poniższy akapit.

Jak się wylogować z pracy

Odpoczynek jest wtedy, gdy zajmujemy się czymś innym. Czyli w przypadku freelancerów i freelancerek pracujących online – wyjęcie głowy z urządzeń typu smartfon i komputer. Jasne, scrollowanie Instagrama to nie jest praca (choć moja czasami właśnie tak wygląda ;)), ale nie ma opcji, by po całym dniu przed monitorem tak właśnie dało się odpocząć.  

Zanim pozbędziesz się nawyku sięgania po telefon w każdej wolnej chwili, spróbuj trochę siłowo wymóc na sobie aktywności z kategorii offline. Trudno uwierzyć, jak wymagające może być zwykłe leżenie na sofie przez 5 minut bez sięgania po telefon. 

Wybierz coś, co sprawia Ci radość: aktywność fizyczna, czytanie, układanie puzzli. Zacznij od kwadransa offline, ale takiego świadomego. Brzmi jak śmiesznie mało? Tak brzmi, wiem. 😉

Jak odpoczywać skutecznie? Work-life balance to za mało

Dlaczego wyłączanie pracy o konkretnej godzinie może nie wystarczyć? Bo w życiu bez pracy też jest mnóstwo okazji, żeby się zmęczyć. Zrobienie zakupów, odkurzenie mieszkania, przygotowanie jedzenia – to też rodzaj pracy. I tak, można się przy tym czasami zresetować, ale łatwo wpaść w pułapkę, że jeśli nie siedzimy przed komputerem czy nie rozmawiamy z klientami, to nie pracujemy. 

Dlatego wracam do tego, od czego zaczęłam ten tekst: 

  • pamiętaj o regularnym śnie,
  • codziennie spaceruj, najlepiej gdzieś, gdzie jest cicho i zielono,
  • spędzaj czas offline (szczególnie przed położeniem się spać!),
  • respektuj własne zasady.

Najlepsze na etacie: długi urlop

Trudno w ciągu roku wygospodarować dwa czy trzy tygodnie na wyjazd albo po prostu niepracowanie, gdy nie ma takiego prawnego obowiązku (w Polsce pracownicy zatrudnieni na umowę o pracę muszą w ciągu roku „wybrać” jednorazowo ciągiem minimum dwutygodniowy urlop wypoczynkowy).

Zresztą, pracowałam na etacie w kilku miejscach i nie przypominam sobie, żeby ktoś się jakoś specjalnie bronił przed urlopem. Każdy planował, co tam chciał i dogadywaliśmy się w zespołach tak, by nasze wolne przypadały w sposób, który zapewni każdemu zastępstwo na czas nieobecności. 

A na freelansie, przy praktycznie pełnej dowolności, ciągle jakoś nie ma czasu. Dlatego dobrze jest zaplanować ten czas z dużym wyprzedzeniem. Nie trzeba od razu bookować hotelu w innym kraju. Ale to pozwoli skoordynować plany, szczególnie jeśli pracujesz z kilkoma klientami. Będziesz mieć czas, by domknąć projekty i nie zastanawiać się, czy kalendarz i Asana  płoną, gdy Ty próbujesz się zregenerować. 

Czy to zawsze muszą być dwa tygodnie? Jasne, że nie. Ty decydujesz. Ważne tylko, by pamiętać, że organizm nie przełącza się w tryb odpoczynku natychmiast. Te dwa tygodnie nie są wcale takie bez sensu.

Jak odpoczywać na freelansie? Workation to nadal praca

Sama kilkukrotnie organizowałam sobie workation, czyli po polsku pracacje. Jechałam w jakieś fajne miejsce (Hamburg, Berlin, Floryda), by popracować tam w nieco mniejszym wymiarze godzin, a przy okazji pozwiedzać. Czasami to było kilka dni, ale zdarzały się też pełne miesiące. Bliżej domu albo w innej strefie czasowej.

Ale warto pamiętać, że workation to nie urlop. Sama traktuję to raczej jako formę inspiracji, możliwość łączenia przyjemnego z pożytecznym. To po prostu praca w nieco innych okolicznościach – ale nadal praca.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *