Antypersona – dowiedz się, z kim nie chcesz pracować
Gdyby ktoś poprosił Cię o opisanie idealnego przyjaciela lub partnera, prawdopodobnie skupił_byś się na pozytywach. A gdyby zapytał, z kim absolutnie nie chcesz spędzać czasu? Wtedy do głowy od razu przychodzą nam cechy negatywne: nieszczerość, brak szacunku, egoizm. To pułapka. Wpadamy w nią często również w biznesie, tworząc portrety klientów. Persona i antypersona to narzędzia z prostym podziałem na „tych dobrych” i „tych złych”.
Stworzenie antypersony – bo o tym jest ten tekst – to Twoja świadoma, strategiczna decyzja. Decydujesz o odrzuceniu zestawu neutralnych, a nawet pozytywnych cech, które po prostu nie pasują do Twojej marki, oferty i sposobu, w jaki chcesz prowadzić biznes. To sztuka mówienia nie, by zrobić miejsce na idealne tak.
Z tego wpisu dowiesz się:
- Czym jest antypersona w nowoczesnym, empatycznym ujęciu.
- Dlaczego zdefiniowanie, z kim nie pracujesz, wzmacnia Twoją markę i oszczędza energię.
- Jakie sygnały świadczą o tym, że masz do czynienia ze swoją antypersoną.
- Jak w praktyce stworzyć i wykorzystać profil antypersony w komunikacji i sprzedaży.
Czym jest antypersona i dlaczego to nie jest portret Twojego wroga
Antypersona to archetyp klienta, którego świadomie decydujesz się nie obsługiwać. To „klient nie dla nas”. Nie dlatego, że jest zły, ale dlatego, że zachodzi fundamentalne niedopasowanie – na jednym lub kilku poziomach.
Pomyśl o tym jak o planowaniu podróży. W grupie „osób, które kochają podróże” znajdą się bardzo różni ludzie:
- tacy, którzy uwielbiają zwiedzać europejskie stolice i odwiedzać kolejne zabytki i muzea,
- marzący o tygodniu w chatce na skraju lasu.
- lubiący aktywnie spędzać czas nad wodą z dostępem do sprzętów i instruktorów kitesurfingu.
Wszystko to są podróże, urlopy, formy odpoczynku. Ale biuro podróży specjalizujące się w city breakach, tworząc swoją ofertę, świadomie rezygnuje z potrzeb miłośników głuszy i sportów wodnych. To pozwala im stworzyć ofertę idealną dla określonej niszy.
Moja antypersona
W pracy z klientami przekonałam się o tym na własnej skórze. Na pewnym etapie zdefiniowałam, że moim idealnym klientem jest osoba, która chce budować zespół i delegować zadania.
Jednocześnie moją antypersoną stał się przedsiębiorca o podejściu „Zrobię to sam_a” – osoba, która chce zachować pełną kontrolę nad każdym, nawet najmniejszym aspektem projektu.
Czy uważam, że to generalnie zła postawa? Nie, to po prostu inny model budowania firmy. Ale model, który nie pasuje do mojego stylu pracy i oferty. Chcę pracować z osobami skalującymi swoje biznesy i skupionymi na pracy kreatywnej. Wiem już, że proces działania z tymi, którzy/które koncentrują się na ogarnianiu technikaliów, odklikiwaniu wszystkiego samodzielnie jest nie dla mnie.
Jak rozpoznać antypersonę
Zamiast szukać negatywów i „czerwonych flag”, naucz się rozpoznawać sygnały świadczące o niedopasowaniu. Często są one bardzo subtelne.
- Przed sprzedażą. Zwróć uwagę na rodzaj zadawanych pytań. Czy ktoś pyta o szczegóły, które wskazują na zrozumienie wartości Twojej oferty? Czy raczej szuka potwierdzenia, że Twój produkt zrobi za niego całą pracę? Czy jego oczekiwania co do rezultatów są realistyczne? A może liczy na „magiczne pigułki”?
- W trakcie współpracy. Zdarza się, że mimo iż klient jest miły i płaci na czas, po każdej interakcji czujesz się bardziej wyczerpan_. Zazwyczaj nie chodzi o złą wolę, ale o fundamentalne niedopasowanie w stylu pracy i komunikacji. Pomyśl o tym tak: Ty możesz być osobą, która ceni sobie pracę asynchroniczną i precyzyjne ustalenia w mailach. Twoją antypersoną może być wtedy klient, który wszystkie wątpliwość chce przegadać na spotkaniach online. Albo odwrotnie: Ty potrzebujesz kreatywnej burzy mózgów na żywo, a Twój klient woli wszystko załatwiać mailowo. Żaden z tych stylów nie jest zły, ale ich zderzenie może sprawić, że współpraca staje się na dłuższą metę po prostu męcząca. I właśnie dlatego ta odmienność to jest cecha Twojej antypersony.
Jak stworzyć profil antypersony. Praktyczne ćwiczenie
W przeciwieństwie do persony, która powinna być mocno oparta na danych, przy tworzeniu antypersony możesz bardziej zaufać swojej intuicji i doświadczeniu. Pamiętaj, Twoim celem jest opisanie, kogo strategicznie wykluczasz, a nie wylanie swoich frustracji.
- Przeanalizuj trudne współprace. Pomyśl o jednym czy dwóch klientach, z którymi współpraca była dla Ciebie najtrudniejsza. Co ich łączyło? Jakie mieli podejście do biznesu?
- Sprawdź, komu odmawiasz. Przejrzyj swoje maile i DM-y. Czy zdarzyło Ci się komuś odradzić zakup Twojego produktu? Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie to często gotowy opis Twojej antypersony.
- Zadaj sobie niewygodne pytania. Jaki typ projektu, nawet jeśli jest opłacalny, zawsze kończy się u Ciebie frustracją? Jakiej potrzeby klienta świadomie nie chcesz zaspokajać?
Pamiętaj o mojej rekomendacji: stwórz jedną, zbiorczą antypersonę. Nie ma sensu tworzyć kilku profili. Chodzi o zdefiniowanie głównego zbioru cech, których chcesz unikać, by móc w pełni skupić się na swoich idealnych klientach.
Antypersona w biznesie – jak ją wykorzystać w praktyce
Wiedza o antypersonie to nie teoria. To narzędzie, które aktywnie pracuje na rzecz Twojej firmy.
- W komunikacji: Gdy wiesz, że Twoja marka ma luźny, bezpośredni styl, nie próbujesz na siłę pisać formalnych postów. Twój naturalny głos i ton marki samoczynnie przyciągnie właściwych ludzi, a zniechęci tych, którzy są Twoją antypersoną.
- W kampaniach reklamowych: Wiedza o antypersonie może pomóc Ci tworzyć wykluczenia w grupach odbiorców lub unikać komunikatów, które przyciągają niewłaściwych ludzi.
- W procesie sprzedaży: To tutaj antypersona jest najpotężniejsza. Daje Ci siłę i argumenty, by grzecznie, ale stanowczo odmówić współpracy, która z dużym prawdopodobieństwem wywoła Twoją frustrację.
Powiedz nie, by zrobić miejsce na tak
Największą wartością pracy z antypersoną jest nauka świadomego odmawiania. To szczególnie ważne na początku biznesowej drogi, gdy mamy poczucie, że musimy „łapać wiele srok za ogon” i przyjmować każde zlecenie, bo klient chce zapłacić.
Tymczasem może się okazać, że “tak” powiedziane niewłaściwej osobie, to “nie” powiedziane Twojemu idealnemu klientowi, kiedy ten trafi do Ciebie w podobnym czasie. To czas i energia, których nie poświęcisz na rozwój oferty, na skalowanie biznesu czy na obsługę tych ludzi, z którymi praca to czysta przyjemność.
Zdefiniowanie, z kim nie chcesz pracować, to akt biznesowej odwagi. Pozwolenie na budowanie biznesu, który jest nie tylko opłacalny, ale też zdrowy i dający satysfakcję.
Ten tekst jest częścią większego cyklu. Sprawdź pozostałe wpisy o personie. Oprócz praktycznego omówienia samego zagadnienia, opisałam również mechanizmy, które pomogą Ci wykorzystać to narzędzie w różnych aspektach Twoich działań:
- Persona w biznesie online. Przewodnik, który uporządkuje Twoją komunikację i sprzedaż
- Jak stworzyć personę klienta. Praktyczny, ale nieszablonowy poradnik
- Persona w komunikacji marki. Jak tworzyć treści, które trafiają do ludzi
- Persona w kampaniach reklamowych – jak ją wykorzystać, by nie przepalać budżetu






