Kiedy najlepiej wysyłać newsletter? Odpowiedź Cię zaskoczy
Trzy kwestie blokują twórców przed startem prowadzeniem newslettera – to kluczowe pytania, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Pierwsze to jak często wysyłać newsletter. Drugie: o czym w nim pisać. I wreszcie trzecie, którym zajmiemy się dzisiaj, czyli kiedy najlepiej wysyłać newsletter. Jaki dzień i godzina są idealne, by wiadomość nie utonęła w skrzynkach odbiorczych osób subskrybujących?
Odpowiedź nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Ale jest o wiele bardziej uwalniająca, niż myślisz.
Z tego wpisu dowiesz się:
- Dlaczego popularne „najlepsze pory na wysyłkę” to często mit.
- Jaki jest najważniejszy czynnik, który powinnaś/powinieneś wziąć pod uwagę, planując swój harmonogram (i nie są to Twoi odbiorcy).
- Jak połączyć potrzeby swoje i swojej persony, by znaleźć idealny czas.
- Co robić, by zwiększyć szansę na otwarcie maila, niezależnie od godziny wysyłki.
Obalamy mity: „najgorsze” pory na wysyłkę, które jednak działają
Gdybyśmy zrobili szybką ankietę i zapytali, kiedy nie wysyłać newslettera, obstawiam, że wygrałyby dwie pory: poniedziałek o 8:00 (ludzie zaczynają chyba najtrudniejszy dzień pracy w całym tygodniu) i piątek o 15:00 (wszyscy już myślą o weekendzie). Brzmi logicznie, prawda?
A teraz dowód anegdotyczny. Ja, osoba, która zawodowo analizuje setki newsletterów, na swoim prywatnym mailu z dużą ciekawością czekam na dwa z nich. Jeden przychodzi dokładnie w poniedziałek rano (od Marka Olczyka-Brzezińskiego), a drugi w piątek po południu (od Agi Naplochy). I bardzo je lubię! Stanowią mój mały rytuał, idealnie wpasowany w początek i koniec tygodnia pracy. To dowód na to, że reguły są po to, by je (mądrze) łamać.
Kluczowy filtr #1: Twój rytm życia i pracy
W marce osobistej wszystko zaczyna się od Ciebie. Pytanie o to, kiedy najlepiej wysyłać newsletter, powinno tak naprawdę brzmieć: kiedy MNIE jest najlepiej przygotować i wysłać newsletter. Regularność i jakość są o wiele ważniejsze niż „idealna godzina”. Jeśli wybrany termin ma oznaczać, że co tydzień zarywasz noc lub psujesz sobie wolny wieczór, to na dłuższą metę to nie zadziała. Wypalisz się.
Pamiętaj, zmiany są dozwolone – Ty o nich decydujesz. Świetnym przykładem takiego ulepszenia jest Ola Foryś z Wild Rocks, która kiedyś wysyłała swój newsletter w sobotę rano. Oznaczało to, że musiała go przygotowywać najpóźniej w piątek, co często dominowało jej cały wieczór. Co zrobiła? Zmieniła dzień wysyłki na piątek. Odzyskała wolne wieczory, a jej społeczność szybko przyzwyczaiła się do nowego terminu. Twój biznes ma być dopasowany do Twojego życia, a nie odwrotnie.
Kluczowy filtr #2: rytm dnia Twojej persony
Oczywiście, Twoja wygoda to nie wszystko. Drugim kluczowym elementem jest Twoja publiczność. Idealny czas wysyłki leży na przecięciu Twojej rutyny i rutyny Twoich odbiorców. Nie da się dogodzić każdemu. Więc żeby sprawniej zdecydować, potrzebujesz persony. I tu znowu, uwaga na pułapki stereotypów! Nie zakładaj w ciemno, że osoba z pasją prowadząca vintage shop nie robi nic konkretnego, cały dzień pije kawkę i scrolluje internet i zawsze szybko przeczyta ochoczo Twój newsletter.
Zamiast zgadywać, zacznij badać.
- Przeanalizuj swoją personę. Czy i kiedy ma chwilę dla siebie? Kiedy najchętniej konsumuje treści? Rano w drodze do pracy czy wieczorem, kiedy cały dom szykuje się do snu albo właśnie zasnął?
- Wykorzystaj dane. Sprawdź w swoim systemie mailingowym, jakie są statystyki otwarć o różnych porach.
Pamiętaj też, że newsletter nie podlega algorytmom mediów społecznościowych. Wiadomość cierpliwie czeka w skrzynce odbiorczej, aż Twój czytelnik znajdzie na nią czas.
Jak zwiększyć szansę na otwarcie maila
Zamiast fiksować się na mitycznej idealnej godzinie, skup się na działaniach, które sprawią, że Twój newsletter będzie wyczekiwany – niezależnie od pory.
- Bądź regularn_. Przyzwyczajaj swoją publiczność do pewnego rytmu. Jeśli wybierzesz wtorek o 10:00, staraj się tego trzymać. Ludzie zaczną się spodziewać Twojej wiadomości.
- Informuj w innych kanałach. Daj znać na Instagram Stories, że właśnie wysłał_ś nowy newsletter. Zrób krótką zajawkę tematu. To świetny sposób na przekierowanie uwagi i przypomnienie o Twoim mailu.
Kiedy najlepiej wysyłać newsletter – zacznij zadawać właściwe pytania
Pytanie o to, kiedy najlepiej wysyłać newsletter, jest pułapką, bo sugeruje, że istnieje jedna, poprawna odpowiedź. Prawda jest taka, że nie ma żadnego newsletterowego guru, który da Ci idealny harmonogram.
Twoja idealna pora zależy od trzech obszarów:
- Twojego celu,
- Twoich zasobów,
- potrzeb Twojej publiczności.
Najważniejsze, by każda wiadomość była wartościowa, a rytm był naturalny i zrównoważony dla Ciebie i czytających. Testuj, analizuj, słuchaj – i stwórz swoje własne zasady.






